niedziela, 9 stycznia 2011

Malujemy, rysujemy...

...czyli zabijanie nudy w zimowe popołudnia.

Niestety zdjęcia nie są mojego autorstwa :( Za aparatem pod moją nie obecność stała moja zdolna żona Adrianna :)
Obróbka i gdzieniegdzie docinanie moje :-P no ale, ale...
ale w końcu podpatruje i uczy się od najlepszych ;-) 

***

Pełne skupienie...

;-)

Duma twórcy :)



Mama i tata naprawdę są dumni :-*




***












:-)



END :-)

***

9 komentarzy:

Basia Zachwieja pisze...

mały artysta Wam rośnie :) Super :)

Alicja Warzecha photography pisze...

Bardzo fajne ujęcia zwłaszcza to ostatnie mnie się bardzo widzi :)
Może z Michała wyrośnie Picasso ?
:)
Pozdrawiam serdecznie :)

MacieK pisze...

Dziękuję :)
No po tym zamalowanym kole bliżej mu do abstrakcyjnego stylu Picasso ;)

Karina Skupień pisze...

fajny reportażyk z malowania, prawie sie Michałkowi udało nie wyjechać za linię :)
fajnie, że znajdujesz chwile na łapanie takich momentów :)
Pozdrawiam

MacieK pisze...

Dzięki Karina w imieniu mojej żony :D nikt nie czyta opisów? :( buuu...

Karina Skupień pisze...

ojej ale wpadka ...no to gratulacje dla żony za te świetne kadry :) pozdrawiam !

Karina Skupień pisze...

tak w ogóle to zazdroszczę, bo mój mąż aparatu do ręki nie weźmie

Aneta Gancarz pisze...

Maciek jak zwykle cieplem zawialo z Twoich (Waszych :)) fotografii. Nie kazdy potrafi z zwyklego dnia zrobic piekna opowiesc...bardzo lubie tutaj zagladnac. Fajnie, ze Twoja zonka tez chetnie chwyta aparat w dlonie :) Pozdrawiam Was cieplutko:)

agaw pisze...

Piękna cala seria :) Synek zdolniacha, mama zdolniacha, nie mówiąc już o tatusiu :) Pozdrowienia dla całej rodzinki :)