wtorek, 24 maja 2011

Sztucznie w naturze...

...czyli strobing w plenerze :)
Tym razem pierwszy raz w plenerze pobawiłem się jakimś modyfikatorem na lampę. Tu była to biała transparentna parasolka. Zdjęcia praktycznie bez obróbki, chciałem pokazać jak lampa potrafi wspomóc jakościowo zdjęcie. Wszędzie jest ISO 200, z przysłonami blisko 5.6, a były to zacienione miejsca lub typowe zdjęcia pod słońce.

***
















;)

***

5 komentarzy:

paranoid android pisze...

Znowu się czegoś dowiedziałam:)(właśnie czytam o co biega z tym strobingiem)
Zdjęcia cudne, te z piaskiem wylatującym z rączki zwłaszcza.

Karina Skupień pisze...

ekstra wyszło !
a Szymek na 2 do schrupania :D

Marta pisze...

Dokładnie, świetnie wyszło i to w sumie tak naturalnie

Budziko pisze...

Podoba się!

MacieK pisze...

Dziękuję bardzo!
Właśnie o tą naturalność mi chodziło. Wcześniej robiłem z gołą lampą i wychodziło zdecydowanie za ostro i sztucznie.