czwartek, 8 września 2011

Cisza przed burzą, na polu...

Ciąg dalszy nadrabiania wakacyjnych kadrów...

Dziś fotki z pewnego spacerku po okolicznych polach niedalekiej wioski.
Nie wiem jak dla was, ale dla mnie - mieszkańca blokowiska - przebywanie w takim otoczeniu, tj. duża przestrzeń, nieograniczona prawie po horyzont, to niezły balsam dla duszy i ciała :)
***

Rozpoczęło się spokojnie, sielsko, jednak po pewnym czasie zaczęły pojawiać się różne dziwne chmury...












































c.d. nie będzie :P szybko uciekliśmy do samochodu.
Uwierzcie na słowo, zaraz po dotarciu do domu, było na prawdę niezłe urwanie chmury... czyli to co tak malownicze, w krótkim czasie spadło z wielkim szumem na ziemię...

***

3 komentarze:

K.J.Paszko pisze...

Eh bajka...piekne kadry i te kolory! Az zapachniwło żniwami, latem, ciepłem....przyjemnie tak gdy za oknem pada deszcz i klimat wysoce jesienny.

Marta pisze...

Oj taaak to jest dokładnie to :D Świetne wakacyjne kadry, czuć klimat miejsca i czasu.

Maciej Krzywania pisze...

Dzięki! Jestem bardzo wsiolubny, tzn. jeżeli chodzi o rejetrowanie widoków :D Chociaż takim Bizonem bym sobie pojeździł ;)