niedziela, 17 lutego 2013

Brak słońca... Rudy kot...

Kolejny weekend... kolejny bez słońca... Gruba chyba na kilometr czapa chmur, do tego jakaś mżawka... czyli generalnie bardzo wesoło.

Postanowiłem się nie poddawać. Zabrałem chłopców nad Zalew.

*** 

Pierwsze na pamiątkę ;-) Miny adekwatne do pogody ;-)

Później zaczęła się samowolna "zabawa"

















***

PS. Dziś dzień kota... :-) dopiero po wrzuceniu postu się zorientowałem :-)

* * *

Brak komentarzy: